Kolekcja Podlaska jako obraz sztuki aktualnej

Paulina Zarębska

     Początki kolekcjonowania sztuki współczesnej w Białymstoku były związane z istniejącym od 1965 r. Biurem Wystaw Artystycznych. Do 1984 r. zebrano około 100 obrazów, które na wstępie gromadził Mikołaj Wołkowycki, a następnie Władysław Sekunda, za radą i z pomocą znawczyni abstrakcji geometrycznej - Bożeny Kowalskiej. Ta część zbiorów, czyli pierwsza kolekcja została nazwana Trzy nurty. Realizm – Metafora – Geometria. Po przemianach ustrojowych dyrektorem Galerii Arsenał została Monika Szewczyk, wówczas zaczęto poszerzać kolekcję poprzez kolejne zakupy. Był to trudny czas dla wielu zbiorów sztuki współczesnej w Polsce. Lata 90. to nagłe odcięcie dotychczasowego źródła finansowania – czyli puli ministerialnej. Instytucje zostały postawione przed trudnym zadaniem funkcjonowania w nowej sytuacji rynkowej i znalezienia innych sposobów pozyskiwania funduszy. W tym czasie, jak mówiła Monika Szewczyk, nie myślano jeszcze o świadomie tworzonej kolekcji i nie łączono zakupów z tym, co już posiadano w zbiorach. Z jednej strony  próbowano dostosować profil zakupów do programu Galerii Arsenał czyli gromadzić to co w tamtych czasach było najbardziej reprezentatywne dla sztuki. Jak pisał Kamil Kopania, charakter Kolekcji II „miał być paralelny do charakteru założeń programowych Galerii Arsenał, przyjętych na początku lat dziewięćdziesiątych, wedle których białostocka instytucja zobowiązana jest możliwie szeroko prezentować ważne nurty w najnowszej sztuce polskiej, a także zagranicznej, oraz wyszukiwać i wspierać młodych, zaczynających dopiero karierę artystów, w tym tych związanych z Białymstokiem”. Z drugiej strony ograniczone środki finansowe oraz brak konkretnego programu zakupów uniemożliwiły w pełni realizację tego zadania i sprawiły, że większość pozyskanych wtedy dzieł była dość przypadkowa. Każde z nich oczywiście mogło być fragmentem większej i reprezentatywnej całości, ale w ówczesnym układzie było tylko wycinkiem owych ważnych nurtów. Było to około 50 prac w tym tak istotnych jak Katarzyny Kozyry Krzysztof Czerwiński II (2001), Mikołaja Smoczyńskiego Akcja równoległa (1991) i Biblioteka (1993), filmy wideo Józefa Robakowskiego z przełomu lat 80. i 90., praca Doroty Nieznalskiej (1999), Zbigniewa Libery Mistrzowie (2004), Elżbiety Jabłońskiej Supermatka (2003) czy realizacje Konrada Kuzyszyna Obiekty życia (1999). Zabrakło prac z nurtu sztuki krytycznej: Artura Żmijewskiego czy Pawła Althamera, a z malarstwa Pawła Susida czy przedstawicieli Grupy Ładnie. Dopiero rok 2004 przyniósł znaczące zmiany. Dzięki programowi ministerialnemu „Znaki Czasu” powstały kolejne oddziały lokalnych Zachęt, w tym Podlaskie Towarzystwo Zachęty Sztuk Pięknych, które przyczyniło się znacząco do uzupełnienia i dalszego rozbudowywania kolekcji białostockiej. Przykładem może być - o czym wspominała Monika Szewczyk - pozyskanie po 2004 r. do Kolekcji II pracy Mirosław Bałki co w latach 90. było nierealne.

     Trudno mówić, iż zakupy dokonywane od 2004 r. są zakupami uzupełniającymi wcześniejsze z lat 90. ponieważ znikomy procent tych dzieł pochodził z minionego dziesięciolecia (Barbary Kasprzyckiej-Łosiak  i Mirosława Bałki). Możemy oczywiście mówić o uzupełnieniu listy o nazwiska takie jak Paweł Althamer, Artur Żmijewski, Rafał Bujnowski, Marcin Maciejowski, Wilhelm Sasnal czy Jadwiga Sawicka. Jednak większość zakupów to dzieła reprezentatywne dla okresu po 2000 r. i obok tych znanych pojawiają się tam liczne nazwiska artystów z młodego pokolenia: Laura Pawela, Julita Wójcik, Monika Sosnowska, Jan Simon, Oskar Dawicki, Anna Molska, Kuba Bąkowski, Maciej Kurak, Małgorzata Markiewicz, Robert Kuśmirowski. Jeżeli spojrzymy wstecz na kolekcję z lat 90. to pomimo znaczących braków wybór emocjonalny, jak nazwała go Monika Szewczyk okazał się wyborem trafionym. W przypadku artystów młodych trudno przewidzieć jakie będzie ich miejsce w panteonie gwiazd polskiej sztuki. Jak widać autorzy ówcześnie zakupionych prac stali się liczącymi i nadal obecnymi na arenie sztuki polskiej. I tutaj nasuwa się kolejne pytanie, czy artyści kupowani po 2004 będą reprezentatywni dla obecnego nurtu? Czy sztuka pierwszego dziesięciolecia XXI w. w kolekcji białostockiej będzie równie dobrze odebrana? Tym razem nie będzie można mówić o finansowych trudnościach – chociaż i w tym wypadku pojawiają się ograniczenia i dlatego w kolekcji znajdują się rysunki Sasnala a nie obrazy.

     W tym miejscu należy więc sobie zadać podstawowe pytanie o sytuację polskiej sztuki po 2000 r. Z pewnością nastąpiło duże ożywienie w zakresie sztuki współczesnej co można wiązać z różnymi czynnikami. Powstały i nadal powstają nowe instytucje, galerie, a te które zaczynały w latach 90. i rozwinęły działalność komercyjną na początku 2000 r. mają dziś ugruntowaną pozycję na światowym rynku sztuki (Fundacja Galerii Foksal, czy Raster). Duże ożywienie było także związane z powstaniem lokalnych Zachęt dzięki programowi ministerialnemu „Znaki Czasu”. Obok kolekcji zaczęły powstawać nowe ramy instytucjonalne, które w różnych regionach funkcjonują inaczej. Powstały nowe gmachy i instytucje – Centrum Sztuki Współczesnej „Znaki Czasu” w Toruniu, Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, nowy gmach Muzeum Sztuki w Łodzi – MS2, planowane są kolejne np. Muzeum Sztuki Współczesnej we Wrocławiu. Funkcjonują liczne pisma o sztuce, zarówno wirtualne jak i drukowane: Obieg, Piktogram, Format, Arteon, Numer, czy pisma przy instytucjach – Bunkrze Sztuki w Krakowie, CSW Łaźni w Gdańsku. Dyskusje o sztuce współczesnej toczą się nadal podczas paneli przy okazji sesji, których jest coraz więcej, ale także – co jest zjawiskiem nowym – przenoszą się do internetu – blogi Jakuba Banasiaka, Izabeli Kowalczyk czy Tomka Kozaka. Coraz lepiej funkcjonują mechanizmy promocyjne –  liczne konkursy o szerokim zasięgu medialnym: Paszporty Polityki czy nagroda Deutsche Bank. Wobec tak rozwiniętych po 2000 r. środków promocji i prezentacji dzieł oraz artystów, okres ten można uznać za sprzyjający rozwojowi sztuki współczesnej w Polsce.

     Kolekcja sztuki współczesnej gromadzona w PTZSP w jakimś stopniu odzwierciedla to co się dzieło i dzieje w sztuce po 2000 r. W większości są to prace artystów młodych, którzy edukację artystyczną kończyli pod koniec lat 90. a ich debiuty przypadały już na początek 2000 r. Niektórzy byli laureatami Spojrzeń, otrzymywali Paszporty Polityki (Maciej Kurak, Robert Kuśmirowski, Joanna Rajkowska). O większości można przeczytać w pismach o sztuce, a ich realizacje są prezentowane na wystawach w kraju i za granicą. Ich dzieła są dość różne i trudno mówić tutaj o jakiejś spójności. Julita Wójcik wykonuje włóczkowe bloki – obiekty i taki budynek dokładnie model Galerii Arsenał znajduje się w Kolekcji II. Z jednej strony modne zainteresowanie architekturą PRL-u, z drugiej całkiem odmienna i kontrastowa technika wykorzystywana przez artystki z nurtu feministycznego. Podobne materiałowe kreacje wykorzystuje w swoich pracach Małgorzata Markiewicz artystka z Krakowa, której barwne kwiaty są także elementem kolekcji białostockiej. Artystka odwołuje się często do sztuki feministycznej. Z tego nurtu można także odnaleźć w Kolekcji II pracę Bogny Burskiej, która odnosi się do zagrożeń i fobii, zagadnień związanych z kobiecością. Ze stereotypami kobiecych wizerunków i ról społecznych oraz zakłamaniem walczy Anna Baumgart, autorka Bombowniczki, która przedstawia kobietę w ciąży z maską świni. W kolekcji znajduje się jej rzeźba Kobieta z maską – wizerunek starej, pochylonej i kryjącej się przed wzrokiem ludzkim kobiety zaszczutej w społeczeństwie, w którym rządzi kult piękna i młodości. Spoglądając szerzej na problematykę popularną po 2000 roku oprócz nurtu feministycznego, odnajdziemy realizacje związane z problematyką genderową Przykładem jest praca Karola Radziszewskiego, który odnosi się do światka gejowskiego, korzystając z pop artowych klisz. Jego Madonna z kolekcji białostockiej to czarno-biały androgyniczny wizerunek w komiksowej stylistyce.

     Zagadnienia architektoniczne, problemy kreacji nowej przestrzeni, mimetyzmu, zmian naszego postrzegania wykorzystuje zarówno Monika Sosnowska jak i Maciej Kurak. Mała Alicja Moniki Sosnowskiej to ciąg zmniejszających się pomieszczeń. Gra z percepcją odbiorcy skłania do głębszej refleksji na temat granic naszego poznania oraz  instytucjonalizacji – mnożenia klaustrofobicznych i duszących przestrzeni galeryjnych. Czy ważne jest kto się chowa za obrazem?  to realizacja Macieja Kuraka, w której podejmuje zagadnienia związane ze sztuką, kreacją i rolą artysty. Te pytania odnoszą się także do problemów związanych z interpretacją dzieł sztuki i akceptowaniem lub odrzucaniem jako punktu odniesienia samego autora (Ronald Barthes, Michel Foucault pisali o ograniczaniu interpretacji przez pryzmat autora). Podobne mimetyczne techniki wprowadzające dezorientację u widza stosuje Robert Kuśmirowski. Podrabiając kreuje nowe elementy rzeczywistości – artefakty – nierozpoznawalne jako obiekty artystyczne. W Kolekcji II znajdują się jego dokumenty.

    W Kolekcji II nie brakuje też dzieł posługujących się nowymi mediami, które zaabsorbował świat sztuki. Ze starszych reprezentantów pojawia się Izabela Gustowska z realizacją It's a wonderful life, gdzie wykorzystuje kody funkcjonujące w kulturze. Małgorzata Jabłońska w Szkoleniu podjęła temat edukacji widzianej w krzywym zwierciadle. Naukowy posmak ma także Barbary Kasprzyckiej-Łosiak Komórka oka – obiekt przypominający eksponat naukowy w Akademii Medycznej. Jednak w tym operowaniu naukowymi preparatami czy nowymi mediami bardzo często wyczuwa się pesymistyczną nutę – jest to próba zwrócenia uwagi na negatywne konsekwencje technicznego postępu. Najbardziej mroczną wizję przyszłości odmalował Kuba Bąkowski w pracy Chłopiec i jego pies. Ta futurologiczna realizacja ukazuje świat po skażeniu środowiska i próbę przeżycia w poddanej destrukcji rzeczywistości.

   To, co w tej chwili znajduje się w Kolekcji II jest dość dużym zbiorem ciekawych dzieł. Brak jednak prac Piotra Uklańskiego, a z młodego pokolenia chociażby Pauliny Ołowskiej. Oczywiście to nie koniec listy nazwisk i dzieł mogących się kiedyś znaleźć na liście Kolekcji II. Część z prac w kolekcji była najpierw prezentowana na wystawach w Galerii Arsenał a potem trafiały do zbioru, co oznacza, że ich dobór był ściśle związany z programem galerii - co oczywiście z jednej strony jest zgodne z założeniami, ale z drugiej może być ograniczeniem. Kolekcja stale się rozrasta i co najważniejsze nie jest zamknięta w magazynach, ale wędruje i jest pokazywana przy okazji różnych wystaw.

zrealizowano przy pomocy finansowej
Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego
oraz Narodowego Centrum Kultury

© 2007 artkontakt.pl, wszelkie prawa zastrzeżone.
proj. graf.: D. Horodecki, silnik strony: InfoBiz Server